Częstochowa w końcu będzie zabezpieczona przed powodzią

Częstochowa w końcu będzie zabezpieczona przed powodzią

Ta inwestycja pozwoli skutecznie zabezpieczyć Częstochowę przed wielką wodą. Za 37 milionów złotych wybudowane zostaną wały przeciwpowodziowe rzeki Kucelinki. O zabezpieczeniu pieniędzy na ten cel mówił w czwartek wizytujący Częstochowę Marek Gróbarczyk, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej.

Wiosenne roztopy, majowe gwałtowne burze czy ciemniejące w wakacje niebo – to sytuacje, w których wielu częstochowian zastanawia się czy rzeka znów wyleje. Dotyczy to głównie mieszkańców dzielnicy Zawodzie, którzy przez wysoki stan wód doświadczani są niemal każdego roku. Do tej pory lokalny samorząd nie umiał sobie poradzić z problemem. A rozwiązanie jest proste, skuteczne i znane od wieków – wały przeciwpowodziowe. Budowane z rozmysłem, według nowoczesnych technologii i w miejscach, gdzie rzeczywiście mają sens. Takie w Częstochowie powstaną w najbliższych latach na długości prawie 14 kilometrów. Na pierwszy ogień pójdzie odcinek Kucelinki tuż przy jej ujściu do Warty. To zadanie ma kosztować około dwóch milionów złotych. Lada moment zostanie rozpisany przetarg na budowę istotnego fragmentu wału.
O zabezpieczenie pieniędzy na tę inwestycję zabiegał w ministerstwie gospodarki morskiej senator Artur Warzocha. – Na dzień dzisiejszy priorytetem są wały. Pieniądze na nie są już zabezpieczone. Ale to nie wszystko, bo pracujemy nam koncepcją i finansowaniem budowy nadwarciańskich bulwarów. Zbliżymy miasto do rzeki – mówił kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Częstochowy.

COMMENTS